Komisja Europejska skierowała do Polski pismo dotyczące naruszenia w zakresie nieprawidłowej transpozycji dyrektywy 2000/53/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 18 września 2000 r. w sprawie pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz. U. L z 269 z 21.10.2000, z późn. zm.), a Rząd Rzeczypospolitej Polskiej przekazał do Komisji Europejskiej odpowiedź na przedmiotowe zarzuty.
Tytuł artykułu – Rząd odda 1,7 mld zł kierowcom - wskazuje jakoby sprawa była już przesądzona, tymczasem Komisja Europejska skierowała do Polski dopiero pierwszą prośbę o przedstawienie wyjaśnień.
W artykule przedstawiono także nierzetelne informacje, świadczące o niekompetencji i braku znajomości prawa polskiego dotyczącego przetwarzania pojazdów wycofanych z eksploatacji. W artykule wskazano, że - zgodnie z dyrektywą 2000/53/WE to producenci mają pokrywać wszystkie koszty odbioru pojazdów wycofanych z eksploatacji lub znaczną ich część – mówi przedstawiciel Komisji Europejskiej. Tymczasem zgodnie z polską ustawą z 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji akurat te firmy nie płacą. Do odprowadzenia opłaty (500 zł od każdego samochodu) polskie przepisy zobowiązują tylko tych, którzy sprowadzają do naszego kraju mniej niż tysiąc samochodów w ciągu roku.
Tymczasem zgodnie z ustawą z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych eksploatacji (Dz. U. Nr 25, poz. 202, z późn. zm.) przewidziane są trzy grupy wprowadzających pojazdy na terytorium kraju i trzy różne możliwości wykonania przez nich obowiązków w zakresie systemu przetwarzania pojazdów wycofanych z eksploatacji.
Po pierwsze, podmioty wprowadzające pojazdy w ilości powyżej 1000 sztuk w roku (art. 11 ustawy), są zobowiązane zapewnić sieć zbierania pojazdów w taki sposób, aby obejmowała ona terytorium całego kraju, umożliwiając ostatniemu właścicielowi pojazdu oddanie go do punktu zbierania lub stacji demontażu, położonego w odległości nie większej niż 50 km w linii prostej od miejsca zamieszkania albo siedziby ostatniego posiadacza. Wprowadzający pojazdy mogą utworzyć sieć we własnym zakresie lub poprzez umowy zawarte z prowadzącymi stacje demontażu, którzy z kolei mogą podpisać umowy z prowadzącymi punkty zbierania pojazdów.
Po drugie, są to wprowadzający pojazdy w ilości do 1000 sztuk w roku, którzy mogą utworzyć sieć w sposób, o którym mowa powyżej lub skorzystać z możliwości dokonania opłaty za każdy wprowadzony pojazd w wysokości 500 zł i wnieść ją na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Po trzecie, są to podmioty niebędące przedsiębiorcami, które nie mają możliwości zapewnienia sieci i dlatego wnoszą opłatę w wysokości 500 zł za każdy wprowadzony na obszar Rzeczypospolitej Polskiej pojazd.
Należy przy tym zauważyć, że wprowadzający pojazd, który złożył oświadczenie o podleganiu obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów i nie dopełnił w tym zakresie swoich obowiązków, jest obowiązany na podstawie art. 14 ww. ustawy do naliczenia i wpłacenia na rachunek NFOŚiGW opłaty za brak sieci. Dodatkowo zgodnie z art. 15 ww. ustawy wprowadzający pojazd jest obowiązany do złożenia Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska rocznego sprawozdania o wysokości należnej opłaty za brak sieci.
W razie stwierdzenia, że wprowadzający pojazd nie dokonał wpłaty opłaty za brak sieci albo dokonał wpłaty w wysokości niższej od należnej, Główny Inspektor Ochrony Środowiska wydaje na podstawie art. 17 ww. ustawy decyzję, w której określa wysokość zobowiązania z tytułu opłaty za brak sieci. Decyzję taką GIOŚ może wydać w terminie pięciu lat od powstania w tym zakresie zobowiązania, a więc do czasu przedawnienia zobowiązania z tego tytułu. Należy przy tym zaznaczyć, że do należności z tytułu opłat za brak sieci stosuje się odpowiednio przepisy działu III ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60, z późn. zm.), z tym że uprawnienia organów podatkowych przysługują Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska.
Wobec powyższego, złożenie przez wprowadzającego oświadczenia o podleganiu obowiązkowi zapewnienia sieci, zamiast wniesienia od każdego pojazdu opłaty w wysokości 500 zł, nie zwalnia go z obowiązków w zakresie finansowania systemu przetwarzania pojazdów, gdyż nie utworzenie sieci zbierania pojazdów zgodnej z przepisami art. 11 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, skutkuje dla wprowadzającego pojazd obowiązkiem wniesienia opłaty za brak sieci, obliczanej zgodnie ze wzorem określonym w art. 14 ww. ustawy.
W artykule zatytułowanym Unia zakwestionowała opłatę recyklingową od aut, czytamy -niewykluczone, że pieniądze rząd będzie musiał zwrócić, a koszty tego poniesie budżet. Polsce grożą poważne sankcje, gdyż Komisja Europejska uznała, że opłata jest niezgodna z dyrektywą nr 2000/53/WE w sprawie pojazdów wycofanych z eksploatacji.
Należy podkreślić, że do tej pory wysłane zostało jedno pismo dotyczące prośby o wyjaśnienia, które przekazała Polska. Zatem na tym etapie tego typu stwierdzenia są nieuzasadnione.
W tym artykule ponownie podano nieprawdziwe informacje jakoby producenci lub importerzy nowych aut nie musieli finansować systemu przetwarzania pojazdów wycofanych z eksploatacji. Jak wskazano powyżej są oni zobligowani do tworzenia sieci zbierania pojazdów, w przypadku niedopełnienia tego obowiązku muszą wpłacić opłatę za brak sieci.
Ponadto w artykule przedstawiono niezgodne z prawdą informacje, że resort proponuje Komisji wyrzucenie z polskiego prawodawstwa opłaty recyklingowej od samochodów. Jednak stawiamy warunek: prawo do zachowania zebranej do tej pory kwoty. Ale także Komisja Europejska stawia warunek: pieniądze w ciągu kilku lat muszą trafić do przedsiębiorców, którzy parają się demontażem samochodów.
Informujemy, że Ministerstwo Środowiska jest w kontakcie z Komisją Europejską, aczkolwiek zarówno ze strony resortu, jak i Komisji Europejskiej żadne konkretne propozycje ani warunki nie zostały przedstawione.
Wydrukowano:
2013-03-22 23:38
URL: http://www.mos.gov.pl/drukuj/10614_wyjasnienie_do_artykulow_dziennika_gazety_prawnej.html