Szukaj: 
Biuletyn Informacji Publicznej  English version
8 stycznia 2009, 13:02
:: Aktualności
:: Komunikaty i oświadczenia
:: Przegląd prasy
:: Ważniejsze wydarzenia w resorcie środowiska w kolejnych tygodniach
:: Nowości w serwisie WWW
:: Ministerstwo
:: Materiały informacyjne
:: Prawo
:: Ogłoszenia
:: Katalog odnośników
:: Edukacja
:: Kontakty
:: Ekoserwis-Polskie Radio
:: Strona dla dzieci nowości
:: Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej
:: Parki Narodowe
:: Lasy Państwowe
:: Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
:: Główny Inspektorat Ochrony Środowiska
:: Państwowa Agencja Atomistyki
:: Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej
:: Państwowy Instytut Geologiczny
:: Wyższy Urząd Górniczy

Przegląd prasy

Prasa 27.01.2004

 
 
Gazeta Prawna 27 stycznia "Ekologiczny BAT dla firm" Julita Wróbel
  • "Zaledwie osiem polskich firm dotychczas uzyskało pozwolenie zintegrowane i może działać zgodnie z unijnymi wymogami w zakresie ochrony środowiska."
  • "Takie pozwolenie musi uzyskać jeszcze ponad 2.tys firm. Wiele ma na to jeszcze tylko kilka miesięcy. W przeciwnym razie grozi im zamknięcie."
  • "Małgorzata Typko z resortu środowiska uważa, ze do opóźnień może dojść, jeśli firmy nie podejmą w porę przygotowań do uzyskania pozwolenia. Jej zdaniem, problemy z dostosowaniem się do wymogów BAT mogą mieć firmy, które zaniedbały modernizacji i inwestycji w nowoczesną technologię."
  • Podmioty mogą liczyć na wsparciez Sektorowego Programu Operacyjnego – Wzrost Konkurencyjności Gospodarki.
Gazeta Prawna 27 stycznia "Możemy zarobić na oszczędzaniu prądu" Julita Wróbel
  • "Około 22 mln dolarów kosztować będzie realizacja projektu promującego stosowanie energooszczędnych silników elektrycznych w gospodarce. Program współfinansowany przez ONZ-owski Globalny Fundusz Środowiska ma doprowadzić do 15-procentowego udziału tych silników w sprzedaży silników elektrycznych. Potencjalna wartość rynku oceniana jest na ok. 130 mln zł rocznie."
  • "Umowa rozpoczynająca projekt pod nazwą "Program efektywnego wykorzystania energii w napędach elektrycznych" (PEMP) została podpisana pomiędzy ONZ-owskim Globalnym Funduszem Środowiska, reprezentowanym przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju UNDP, a Krajową Agencją Poszanowania Energii (KAPE) i Fundacją na rzecz Efektywnego Wykorzystania Energii. Globalny Fundusz Środowiska przeznacza na realizację projektu 4,5 mln dol. Zakłada się, że od producentów i nabywców silników miałoby pochodzić ok. 15,3 mln dol. Zdaniem ekspertów zastosowanie silników, wentylatorów i pomp energooszczędnych w skali całego kraju obniżyłoby wydatki przedsiębiorstw na energię elektryczną nawet o 240 mln dol. Pilotażowe projekty, które powinny wykazać opłacalność stosowania energooszczędnych rozwiązań, będą realizowane w ciepłownictwie, przedsiębiorstwach wodnokanalizacyjnych, zakładach chemicznych i kopalniach węgla kamiennego. W sumie mogą objąć ponad 1,5 tys. przedsięwzięć w całym kraju. Najpierw jednak trzeba przełamać bariery w ich upowszechnianiu. Najistotniejszą z nich jest niewątpliwie koszt produkcji – elektryczne napędy energooszczędne są o ok. 25 proc. droższe od tradycyjnych. Projekt promujący ich upowszechnianie zakłada, że ta różnica będzie w początkowym okresie pokrywana ze środków programu."
  • "Urządzenia te będą wykorzystywane w branżach najbardziej szkodliwych dla środowiska, odpowiedzialnych za większość emisji gazów cieplarnianych. Ich zastosowanie powinno, poprzez zmniejszenie zużycia energii elektrycznej, ograniczyć emisję dwutlenku węgla o 832 tys. ton i tym samym zwiększyć nadwyżki limitów emisji, jakie Polska już posiada. Od 2005 r. będą one mogły być przedmiotem obrotu na rynku unijnym. Eksperci szacują, że Polska mogłaby osiągnąć na międzynarodowym rynku handlu emisjami przychody nawet ok. 13 mld dol. Według szacunków przedstawionych przez Sławomira Pasierba, prezesa Fundacji na rzecz Efektywnego Wykorzystania Energii, energetyka odpowiada za ok. 40 proc. emisji gazów cieplarnianych, z czego 50 proc. przypada na napędy elektryczne." 
Gazeta Prawna 27 stycznia "Zysk netto niższy o połowę"  Krzysztof Pączkowski
  • "Na koniec 2003 r. zysk netto Banku Ochrony Środowiska zamknął się kwotą 22,1 mln zł, w stosunku do 32,1 mln zł wypracowanych przez spółkę rok wcześniej. Zgodnie z wcześniejszymi prognozami zarządu, BOŚ miał jednak zarobić na czysto w zeszłym roku aż 45 mln zł."
  • "W porównywalnym okresie spółka odnotowała spadek wyniku na działalności bankowej z ponad 286,7 mln zł do 232,6 mln zł. Wśród głównych przyczyn pogorszenia rentowności banku należy wymienić – podobnie jak w przypadku konkurencji – straty spowodowane pogorszeniem rentowności portfela papierów dłużnych, ale też straty na sprzedaży aktywów." 
  • ,"Podczas gdy na koniec 2002 r. zysk z operacji finansowych Banku Ochrony Środowiska zamknął się kwotą 27,2 mln zł, po czterech kwartałach ub.r. strata sięgnęła ponad 5,5 mln zł. Wzrósł natomiast wynik z pozycji wymiany z 11,7 mln zł do 15,2 mln zł. Trzeba również zwrócić uwagę na wynik z działalności operacyjnej banku, który uległ istotnemu pogorszeniu (zniżka z nieco ponad 36 mln do 31 mln zł)."
  • "Zgodnie z prognozami Bank Ochrony Środowiska powinien osiągnąć w 2004 r. zysk netto na poziomie 37 mln zł. Należy zauważyć, że dotychczasowa strategia spółki zakładała możliwość podwyższenia kapitału m.in. poprzez publiczną emisję akcji. Zdaniem Józefa Kozioła, prezesa BOŚ, progiem, przy którym akcjonariusze powinni zdecydować o emisji, jest współczynnik wypłacalności na poziomie 12-13 proc. W połowie 2003 r. jego wartość oscylowała w granicach 14 proc."
  • "W strategicznych planach banku, mających na celu poprawę efektywności działania, istotną rolę ma odegrać implementacja scentralizowanego systemu IT. Pełne wdrożenie – wartego kilkadziesiąt mln zł – systemu powinno zakończyć się w II poł. 2005 r."
"Życie Warszawy" 27 stycznia "Zbiorowo i po szynach" Marcin Hadaj
  • "Brytyjscy eksperci proponują stolicy: autostrada przez Ursynów, szybka budowa naziemnej kolei miejskiej oraz rozpoczęcie prac przy drugiej i trzeciej linii metra."
  • "Ich zdaniem, wizja komunikacji w stolicy powinna opierać się na zbiorowym transporcie szynowym."
Rzeczpospolita 27 stycznia "Czyszczenie państwowej kasy" Michał Stankiewicz
  • "Szybciej od wynajętych firm starą ropę wybierali z terenu poradzieckiego lotniska wiadrami okoliczni mieszkańcy. W pierwszych dwóch latach wydobyli 2 tys. metrów sześciennych. Tymczasem specjalistyczne firmy przez kolejne 9 lat odpompowały zaledwie 1,6 tys. metrów sześciennych ropy, a prace pochłonęły 23 mln zł.
  • "Jedna naukowa ekspertyza wystarczyła, by przez 10 lat skarb państwa wydał 23 mln zł na oczyszczanie z ropy terenu poradzieckiej bazy wojskowej w Stargardzie Szczecińskim. Jak ustaliły "Rz" i RMF FM, wiele wskazuje na to, że nigdy nie było to tak naprawdę potrzebne. Skarb państwa stracił ogromne pieniądze. Zyskali na tym politycy SLD." 
  • "Według jej autorów, WAT i współpracującej z nim kieleckiej firmy Exbud-Hydrogeotechnika, Kluczewo było najbardziej skażonym obiektem poradzieckim w Polsce. Eksperci zalecali natychmiastowe podjęcie działań, bo lotnisko znajdowało się kilkanaście kilometrów od jeziora Miedwie, które jest głównym zbiornikiem wody pitnej dla Szczecina. Istniało niebezpieczeństwo, że ropa może go zanieczyścić. Miasto zwróciło się więc o dotacje państwowe na ten cel - do różnych instytucji, głównie do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej - i rozpoczęło wypompowywanie ropy spod ziemi. Pracami zajmowało się kilka firm, od 1995 r. już tylko jedna - Exbud."
  • "Po kilku latach, w lipcu 1999 roku, NFOŚ i GW postanowił sprawdzić, czy warto dalej wydawać pieniądze na rekultywację. Zbadanie sprawy zlecił Państwowemu Instytutowi Geologicznemu. Wynik badań podważył opinię Wojskowej Akademii Technicznej i współpracującej z nim kieleckiej firmy Exbud-Hydrogeotechnika. Specjaliści z Instytutu stwierdzili, że ropa z lotniska może dotrzeć do jeziora Miedwie, ale dopiero... za 800 lat. Jeżeli w ogóle dopłynie."
  • "Pod koniec 1999 roku do badań skażenia przyłączyła się Politechnika Szczecińska, a w kolejnym roku Politechnika Wrocławska. Obie uczelnie stwierdziły, że prace są zbyt kosztowne. Politechnika Wrocławska wskazała na drastyczny wzrost kosztów wydobycia metra sześciennego paliwa. O ile w latach 1995 - 1996 wynosił on 5 zł, o tyle w 1999 roku już 50 zł. Zdaniem uczelni, doszło też do innych nieprawidłowości, np. podwójnego płacenia za te same prace czy zawyżenia stawek." 
  • "Mimo negatywnych opinii SLD-owskie władze Stargardu nie wstrzymały kosztownych prac, za które płacił skarb państwa. Nie zareagowały też na informacje o nadużyciach. - Miało się odbyć spotkanie stron z udziałem Exbudu, aby zastanowić się, jak obniżyć koszty i uzyskać lepszy efekt - mówi profesor Jerzy Zwoździak z Politechniki Wrocławskiej, autor ostatniego raportu. - Ale nikt już więcej nie zadzwonił."
  • "Próbę wstrzymania prac podjął jesienią 1999 roku wojewoda zachodniopomorski Władysław Lisewski (AWS). - Po zapoznaniu się z ekspertyzami postanowiłem nie zapłacić 900 tys. zł kolejnej raty. Od tej pory negatywnie opiniowałem wnioski miasta do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska o kolejne pieniądze - wspomina."
  • "Rozpoczęła się wojna na dokumenty. Na początku 2000 roku władze Stargardu złożyły skargę na wojewodę do rzecznika dyscypliny finansów publicznych MSWiA oraz NIK. Wspomnianych 900 tys. zł nie odzyskały, ale udało im się załatwić nowe dotacje. W 2001 roku - już po objęciu władzy przez koalicję SLD - UP - PSL, prezydent Stargardu Kazimierz Nowicki ponownie próbował u wojewody odzyskać straconą sumę. Bezskutecznie. Co ciekawe, nowym wicewojewodą został wtedy Andrzej Durka (PSL), który znał ekspertyzy nakazujące wstrzymanie prac. Nie powiedział jednak Łowickiemu, że dalsza rekultywacja nie ma sensu." 
  • "Jak ustaliliśmy, urzędnicy tracili państwowe pieniądze także w inny sposób. Władze Stargardu co kilka lat organizowały przetargi, które miały wyłonić firmę do prowadzenia oczyszczania lotniska. Jak się okazuje, od 1995 roku przetargi wygrywała tylko jedna firma - Exbud-Hydrogeotechnika. Ta sama, która z Wojskową Akademią Techniczną przygotowała alarmujące raporty o skażeniu grożącym jezioru Miedwie. Exbud wygrywał, mimo że proponował identyczne usługi za znacznie wyższą cenę niż konkurencja. Łącznie w dwóch przetargach miasto przepłaciło 8,2 mln zł."
Echa Leśne "O lasach w Sejmie" Eugeniusz Pudlis Relacja o przyjęciu przez Sejm informacji o stanie lasów w 2002 roku oraz o realizacji Krajowego programu zwiększania lesistości.

 

<<
:: Drukuj stronę ::
Ostatnia modyfikacja strony: 28.01.2004 r., 15:50.  
© 1997-2008 Ministerstwo Środowiska  
e-mail: info@mos.gov.pl, tel. +48 (22) 57 92 900