 |

 |
 |
|
Przegląd
prasy
Prasa
27.01.2004
| Gazeta
Prawna 27 stycznia |
"Ekologiczny
BAT dla firm" |
Julita
Wróbel |
-
"Zaledwie osiem polskich firm
dotychczas uzyskało pozwolenie zintegrowane i może działać zgodnie z unijnymi
wymogami w zakresie ochrony środowiska."
-
"Takie pozwolenie musi uzyskać
jeszcze ponad 2.tys firm. Wiele ma na to jeszcze tylko kilka miesięcy.
W przeciwnym razie grozi im zamknięcie."
-
"Małgorzata Typko z resortu
środowiska uważa, ze do opóźnień może dojść, jeśli firmy nie podejmą w
porę przygotowań do uzyskania pozwolenia. Jej zdaniem, problemy z dostosowaniem
się do wymogów BAT mogą mieć firmy, które zaniedbały modernizacji i inwestycji
w nowoczesną technologię."
-
Podmioty mogą liczyć na wsparciez
Sektorowego Programu Operacyjnego Wzrost Konkurencyjności Gospodarki.
|
| Gazeta
Prawna 27 stycznia |
"Możemy
zarobić na oszczędzaniu prądu" |
Julita
Wróbel |
-
"Około 22 mln dolarów kosztować
będzie realizacja projektu promującego stosowanie energooszczędnych silników
elektrycznych w gospodarce. Program współfinansowany przez ONZ-owski Globalny
Fundusz Środowiska ma doprowadzić do 15-procentowego udziału tych silników
w sprzedaży silników elektrycznych. Potencjalna wartość rynku oceniana
jest na ok. 130 mln zł rocznie."
-
"Umowa rozpoczynająca projekt
pod nazwą "Program efektywnego wykorzystania energii w napędach elektrycznych"
(PEMP) została podpisana pomiędzy ONZ-owskim Globalnym Funduszem Środowiska,
reprezentowanym przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju UNDP, a
Krajową Agencją Poszanowania Energii (KAPE) i Fundacją na rzecz Efektywnego
Wykorzystania Energii. Globalny Fundusz Środowiska przeznacza na realizację
projektu 4,5 mln dol. Zakłada się, że od producentów i nabywców silników
miałoby pochodzić ok. 15,3 mln dol. Zdaniem ekspertów zastosowanie silników,
wentylatorów i pomp energooszczędnych w skali całego kraju obniżyłoby wydatki
przedsiębiorstw na energię elektryczną nawet o 240 mln dol. Pilotażowe
projekty, które powinny wykazać opłacalność stosowania energooszczędnych
rozwiązań, będą realizowane w ciepłownictwie, przedsiębiorstwach wodnokanalizacyjnych,
zakładach chemicznych i kopalniach węgla kamiennego. W sumie mogą objąć
ponad 1,5 tys. przedsięwzięć w całym kraju. Najpierw jednak trzeba przełamać
bariery w ich upowszechnianiu. Najistotniejszą z nich jest niewątpliwie
koszt produkcji elektryczne napędy energooszczędne są o ok. 25 proc.
droższe od tradycyjnych. Projekt promujący ich upowszechnianie zakłada,
że ta różnica będzie w początkowym okresie pokrywana ze środków programu."
-
"Urządzenia te będą wykorzystywane
w branżach najbardziej szkodliwych dla środowiska, odpowiedzialnych za
większość emisji gazów cieplarnianych. Ich zastosowanie powinno, poprzez
zmniejszenie zużycia energii elektrycznej, ograniczyć emisję dwutlenku
węgla o 832 tys. ton i tym samym zwiększyć nadwyżki limitów emisji, jakie
Polska już posiada. Od 2005 r. będą one mogły być przedmiotem obrotu na
rynku unijnym. Eksperci szacują, że Polska mogłaby osiągnąć na międzynarodowym
rynku handlu emisjami przychody nawet ok. 13 mld dol. Według szacunków
przedstawionych przez Sławomira Pasierba, prezesa Fundacji na rzecz Efektywnego
Wykorzystania Energii, energetyka odpowiada za ok. 40 proc. emisji gazów
cieplarnianych, z czego 50 proc. przypada na napędy elektryczne."
|
| Gazeta
Prawna 27 stycznia |
"Zysk
netto niższy o połowę" |
Krzysztof
Pączkowski |
-
"Na koniec 2003 r. zysk netto
Banku Ochrony Środowiska zamknął się kwotą 22,1 mln zł, w stosunku do 32,1
mln zł wypracowanych przez spółkę rok wcześniej. Zgodnie z wcześniejszymi
prognozami zarządu, BOŚ miał jednak zarobić na czysto w zeszłym roku aż
45 mln zł."
-
"W porównywalnym okresie spółka
odnotowała spadek wyniku na działalności bankowej z ponad 286,7 mln zł
do 232,6 mln zł. Wśród głównych przyczyn pogorszenia rentowności banku
należy wymienić podobnie jak w przypadku konkurencji straty spowodowane
pogorszeniem rentowności portfela papierów dłużnych, ale też straty na
sprzedaży aktywów."
-
,"Podczas gdy na koniec 2002
r. zysk z operacji finansowych Banku Ochrony Środowiska zamknął się kwotą
27,2 mln zł, po czterech kwartałach ub.r. strata sięgnęła ponad 5,5 mln
zł. Wzrósł natomiast wynik z pozycji wymiany z 11,7 mln zł do 15,2 mln
zł. Trzeba również zwrócić uwagę na wynik z działalności operacyjnej banku,
który uległ istotnemu pogorszeniu (zniżka z nieco ponad 36 mln do 31 mln
zł)."
-
"Zgodnie z prognozami Bank Ochrony
Środowiska powinien osiągnąć w 2004 r. zysk netto na poziomie 37 mln zł.
Należy zauważyć, że dotychczasowa strategia spółki zakładała możliwość
podwyższenia kapitału m.in. poprzez publiczną emisję akcji. Zdaniem Józefa
Kozioła, prezesa BOŚ, progiem, przy którym akcjonariusze powinni zdecydować
o emisji, jest współczynnik wypłacalności na poziomie 12-13 proc. W połowie
2003 r. jego wartość oscylowała w granicach 14 proc."
-
"W strategicznych planach banku,
mających na celu poprawę efektywności działania, istotną rolę ma odegrać
implementacja scentralizowanego systemu IT. Pełne wdrożenie wartego kilkadziesiąt
mln zł systemu powinno zakończyć się w II poł. 2005 r."
|
| "Życie
Warszawy" 27 stycznia |
"Zbiorowo
i po szynach" |
Marcin
Hadaj |
-
"Brytyjscy eksperci proponują
stolicy: autostrada przez Ursynów, szybka budowa naziemnej kolei miejskiej
oraz rozpoczęcie prac przy drugiej i trzeciej linii metra."
-
"Ich zdaniem, wizja komunikacji
w stolicy powinna opierać się na zbiorowym transporcie szynowym."
|
| Rzeczpospolita
27 stycznia |
"Czyszczenie
państwowej kasy" |
Michał
Stankiewicz |
-
"Szybciej od wynajętych firm
starą ropę wybierali z terenu poradzieckiego lotniska wiadrami okoliczni
mieszkańcy. W pierwszych dwóch latach wydobyli 2 tys. metrów sześciennych.
Tymczasem specjalistyczne firmy przez kolejne 9 lat odpompowały zaledwie
1,6 tys. metrów sześciennych ropy, a prace pochłonęły 23 mln zł.
-
"Jedna naukowa ekspertyza wystarczyła,
by przez 10 lat skarb państwa wydał 23 mln zł na oczyszczanie z ropy terenu
poradzieckiej bazy wojskowej w Stargardzie Szczecińskim. Jak ustaliły "Rz"
i RMF FM, wiele wskazuje na to, że nigdy nie było to tak naprawdę potrzebne.
Skarb państwa stracił ogromne pieniądze. Zyskali na tym politycy SLD."
-
"Według jej autorów, WAT i współpracującej
z nim kieleckiej firmy Exbud-Hydrogeotechnika, Kluczewo było najbardziej
skażonym obiektem poradzieckim w Polsce. Eksperci zalecali natychmiastowe
podjęcie działań, bo lotnisko znajdowało się kilkanaście kilometrów od
jeziora Miedwie, które jest głównym zbiornikiem wody pitnej dla Szczecina.
Istniało niebezpieczeństwo, że ropa może go zanieczyścić. Miasto zwróciło
się więc o dotacje państwowe na ten cel - do różnych instytucji, głównie
do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej - i rozpoczęło
wypompowywanie ropy spod ziemi. Pracami zajmowało się kilka firm, od 1995
r. już tylko jedna - Exbud."
-
"Po kilku latach, w lipcu 1999
roku, NFOŚ i GW postanowił sprawdzić, czy warto dalej wydawać pieniądze
na rekultywację. Zbadanie sprawy zlecił Państwowemu Instytutowi Geologicznemu.
Wynik badań podważył opinię Wojskowej Akademii Technicznej i współpracującej
z nim kieleckiej firmy Exbud-Hydrogeotechnika. Specjaliści z Instytutu
stwierdzili, że ropa z lotniska może dotrzeć do jeziora Miedwie, ale dopiero...
za 800 lat. Jeżeli w ogóle dopłynie."
-
"Pod koniec 1999 roku do badań
skażenia przyłączyła się Politechnika Szczecińska, a w kolejnym roku Politechnika
Wrocławska. Obie uczelnie stwierdziły, że prace są zbyt kosztowne. Politechnika
Wrocławska wskazała na drastyczny wzrost kosztów wydobycia metra sześciennego
paliwa. O ile w latach 1995 - 1996 wynosił on 5 zł, o tyle w 1999 roku
już 50 zł. Zdaniem uczelni, doszło też do innych nieprawidłowości, np.
podwójnego płacenia za te same prace czy zawyżenia stawek."
-
"Mimo negatywnych opinii SLD-owskie
władze Stargardu nie wstrzymały kosztownych prac, za które płacił skarb
państwa. Nie zareagowały też na informacje o nadużyciach. - Miało się odbyć
spotkanie stron z udziałem Exbudu, aby zastanowić się, jak obniżyć koszty
i uzyskać lepszy efekt - mówi profesor Jerzy Zwoździak z Politechniki Wrocławskiej,
autor ostatniego raportu. - Ale nikt już więcej nie zadzwonił."
-
"Próbę wstrzymania prac podjął
jesienią 1999 roku wojewoda zachodniopomorski Władysław Lisewski (AWS).
- Po zapoznaniu się z ekspertyzami postanowiłem nie zapłacić 900 tys. zł
kolejnej raty. Od tej pory negatywnie opiniowałem wnioski miasta do Narodowego
Funduszu Ochrony Środowiska o kolejne pieniądze - wspomina."
-
"Rozpoczęła się wojna na dokumenty.
Na początku 2000 roku władze Stargardu złożyły skargę na wojewodę do rzecznika
dyscypliny finansów publicznych MSWiA oraz NIK. Wspomnianych 900 tys. zł
nie odzyskały, ale udało im się załatwić nowe dotacje. W 2001 roku - już
po objęciu władzy przez koalicję SLD - UP - PSL, prezydent Stargardu Kazimierz
Nowicki ponownie próbował u wojewody odzyskać straconą sumę. Bezskutecznie.
Co ciekawe, nowym wicewojewodą został wtedy Andrzej Durka (PSL), który
znał ekspertyzy nakazujące wstrzymanie prac. Nie powiedział jednak Łowickiemu,
że dalsza rekultywacja nie ma sensu."
-
"Jak ustaliliśmy, urzędnicy
tracili państwowe pieniądze także w inny sposób. Władze Stargardu co kilka
lat organizowały przetargi, które miały wyłonić firmę do prowadzenia oczyszczania
lotniska. Jak się okazuje, od 1995 roku przetargi wygrywała tylko jedna
firma - Exbud-Hydrogeotechnika. Ta sama, która z Wojskową Akademią Techniczną
przygotowała alarmujące raporty o skażeniu grożącym jezioru Miedwie. Exbud
wygrywał, mimo że proponował identyczne usługi za znacznie wyższą cenę
niż konkurencja. Łącznie w dwóch przetargach miasto przepłaciło 8,2 mln
zł."
|
| Echa
Leśne |
"O
lasach w Sejmie" |
Eugeniusz
Pudlis |
Relacja
o przyjęciu przez Sejm informacji o stanie lasów w 2002 roku oraz o realizacji
Krajowego programu zwiększania lesistości. |
|
|
<<
|
 |