 |

 |
 |
|
Przegląd
prasy
Prasa
07.01.2004
| Rzeczpospolita
7 stycznia |
"Możemy
dopłacać do Unii" |
Jędrzej
Bielecki |
-
"W minionym roku Polska wykorzystała
około 650 milionów euro pomocy Unii Europejskiej. To o 1/3 mniej, niż szacowała
Bruksela. Jeśli w tym roku tempo realizacji unijnych inwestycji nie podwoi
się, będziemy dopłacać do członkostwa we Wspólnocie."
-
"Komisja Europejska zrewidowała
także w dół potrzeby nowych krajów członkowskich. Mimo to Polska będzie
miała kłopoty z wykorzystaniem wsparcia, które ma zrekompensować 1,344
mld euro tegorocznej składki. "
-
Z traktatu akcesyjnego wynika,
że w 2004 r. pozyskamy z budżetu Unii w różnych formach o 1,55 mld euro
więcej, niż do niego wpłacimy. Jednak wśród tytułów wsparcia Polski jest
tylko jedna pewna pozycja: specjalna kompensata budżetowa w kwocie 490
mln euro (gotówką). Według KE z "zaległych" programów pomocy przedczłonkowskiej:
ISPA, SAPARD i Phare, powinniśmy otrzymać w br. 1,074 mld euro. To mało
prawdopodobne, bo oznaczałoby, że wykorzystamy o ponad połowę więcej niż
w ub.r., kiedy to potrafiliśmy wydać 650 mln euro (zamiast planowanych
przez Brukselę 917 mln euro).
-
Najbardziej zawiódł program
budowy autostrad i inwestycji w ochronę środowiska ISPA, z którego otrzymaliśmy
jedynie 50 mln euro, niewiele ponad 1/10 rocznej puli pomocy. Na wykorzystanie
czeka od 2000 roku blisko 2 mld euro.
-
Słabe wykorzystanie funduszy
ISPA (brak projektów i wykupionych pod inwestycje terenów) źle wróży wykorzystaniu
funduszy strukturalnych. Z braku ustawy o zamówieniach publicznych start
tej części pomocy Brukseli, zaplanowany na 1 stycznia, opóźnia się. KE
liczy zaś, że w tym roku przekaże Polsce 921 mln euro z tego tytułu. "
|
| Gazeta
Prawna 7 stycznia |
"Raport
UNEP w sprawie skażenia środowiska Iraku" |
|
-
"Wojna w Iraku przyniosła niszczące
skutki dla środowiska naturalnego tego kraju - wynika z raportu ONZ-owskiego
Programu Ochrony Środowiska (UNEP)."
-
"Jak podano we wtorek w Nowym
Jorku, autorzy raportu zwracają m.in. uwagę na potencjalnie groźne - zarówno
dla środowiska jak i ludności - skutki nadmiernego użycia w czasie interwencji
w Iraku przez siły amerykańskie i brytyjskie broni, zawierającej zubożony
uran."
-
"UNEP uważa, że w Iraku pojawiły
się obecnie problemy, wymagające natychmiastowej uwagi. Chodzi zarówno
o skażenie środowiska, spowodowane w wyniku operacji militarnych jak i
grabieże miejsc, w których znajdowały się radioaktywne i toksyczne substancje
- podano w raporcie, którego fragmenty podaje w środę japońska agencja
Kyodo."
-
"W dokumencie UNEP odnotowano
też niszczący wpływ dla środowiska irackiego miejscowego przemysłu petrochemicznego."
-
."Z dokumentacji, przekazanej
ONZ przez Londyn wynika, że tylko z czołgów brytyjskich wystrzelono tu
1,9 ton pocisków zawierających zubożony uran - było to dwukrotnie więcej
niż użyto w wojnie w Zatoce Perskiej w 1991 r."
-
"Zubożony uran wykorzystywany
jest jako wypełniacz pocisków przeciwpancernych, stosowanych w armacie
czołgu Abrams i 30- milimetrowym działku samolotu A-10. Krytycy twierdzą,
że zubożony uran, użyty w trakcie wojny nad Zatoką Perską w 1991 roku,
wywołuje raka. Amerykańskie władze zaprzeczają, by takie ryzyko istniało.
(PAP)"
|
| Profit
7 stycznia |
"Finowie
trafili na sęk" |
|
-
"Andrzej Szejna, wiceminister
gospodarki, był wyraźnie zadowolony, gdy latem zakończył obiecujące rozmowy
z przedstawicielami drzewnego koncernu Finnforest. Finowie zadeklarowali
chęć rozwinięcia w Polsce produkcji i zbudowania za gigantyczną kwotę 100
mln euro nowej fabryki w Kostrzyńskiej Strefie Ekonomicznej. Szejna nie
przypuszczał zapewne, że wiadomość o fińskiej inwestycji rozpęta burzę
wśród polskich producentów drewna.
W Polsce bowiem może zabraknąć
surowca dla producentów płyt i sklejki. Raz na dziesięć lat rząd uchwala
plan wyrębu lasów, a jego zmiana wymaga żmudnych negocjacji z organizacjami
ekologicznymi. Fiński potentat, którego obroty przekraczają 1,4 mld euro,
mógłby w dodatku produkować taniej niż inni dzięki ulgom związanym z inwestycją
w specjalnej strefie ekonomicznej"
-
"- Rok się jeszcze nie skończył,
a Lasy Państwowe nie mają już drewna - twierdzi Tadeusz Banach, prezes
Sklejki Pisz, największego producenta sklejki w Polsce. A szacuje się,
że po wejściu Finów zapotrzebowanie na drewno mogłoby się nawet podwoić."
-
"To prawda, mamy pewne kłopoty
z realizacją zamówień, bo producenci nie przewidzieli tak gwałtownego wzrostu
eksportu i nie doszacowali swoich potrzeb - przyznaje Waldemar Tomkiewicz,
rzecznik prasowy Lasów Państwowych. - Jednak w wypadku tak dużej inwestycji
jak fabryka Finnforestu trzeba by im zagwarantować surowiec i zmienić 10-letni
plan pozyskiwania drewna, a to jest już decyzja polityczna - dodaje.
Taka decyzja wymaga porozumienia
się ministra środowiska z organizacjami ekologicznymi. W polskich
warunkach oznacza to przynajmniej sześć miesięcy negocjacji. Może to być
tym trudniejsze, że i bez fińskiej inwestycji organizacje ekologiczne protestują
przeciwko, ich zdaniem, rabunkowej polityce leśnej i trzebieniu starych
drzewostanów"
|
|
|
<<
|
 |