 |

 |
 |
|
Przegląd
prasy
Prasa
03.02.2004
| Życie
3 lutego |
"Bomba
ekologiczna" |
|
-
"O połowę udało się ograniczyć
przenikanie do gruntu szkodliwych substancji z terenu po byłych zakładach
chemicznych Tarnowskie Góry. Zakłady te to jedna z najgroźniejszych bomb
ekologicznych w kraju".
|
| Nasz
Dziennik
3 lutego |
"Toksyczna
inwestycja" |
Małgorzata
Goss |
-
"Na początku przyszłego tygodnia
prezydent Warszawy ma podpisać porozumienie z ministrem infrastruktury
w sprawie budowy sieci drogowej wokół portu lotniczego na Okęciu (...)
Prezydent stolicy podtrzymał wyborczą obietnicę, iż nie zgodzi się na puszczenie
ruchu z autostrady A2 przez Ursynów (...) Skutki dla populacji, jakie niesie
zanieczyszczone powietrze, związane z oddziaływaniem autostrady, łatwo
przewidzieć".
-
"Władze Warszawy mogłyby wybudować
tzw. obwodnicę etapową stolicy (...) trudno zaprzeczyć, że ta "mała obwodnica"
jest Warszawie potrzebna. Rzecz jednak w tym, że - w kontekście rządowych
planów - nie będzie to trasa lokalna, lecz przedłużenie transkontynentalnej
sieci autostrad (...) Niestety w świetle przyjętej przez koalicje rządzącą
oraz Platformę Obywatelską tzw. specustawy, która mówi o przygotowaniu
inwestycji drogowych, mieszkańcy nie mają nic do powiedzenia. W ramach
tzw. dostosowania do przepisów unijnych wyrzucono z ustawy konieczność
uzgodnienia ze społeczeństwem lokalizacji inwestycji".
-
" (...) minister środowiska
- wiedząc, że w stolicy już teraz przekraczane są dopuszczalne normy zanieczyszczenia
powietrza, pozytywnie zaopiniował wprowadzenie ruchu transkontynentalnego".
|
| Gazeta
Prawna
3 lutego |
"PHARE:
zalesienie i ochrona środowiska" |
Jolanta
Góra |
-
" Zakończony właśnie Program
Rolnośrodowiskowy i Zalesieniowy PHARE został wykonany w 90 proc. stwierdził
Bruno Dethomas, szef przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce".
-
"W ramach zakończonego dziś
Programu Zalesieniowego PHARE wyszkolono 460 doradców leśnych, którzy pomogą
rolnikom stworzyć plan, niezbędny do złożenia wniosku o przystąpienie do
programu. Koszty przygotowania planu będą pokrywane z programu sektorowego".
-
"Z kolei Program Rolnośrodowiskowy
wyszkolił 250 doradców (...)Będą oni pomagali rolnikom w zaplanowaniu i
podjęciu działań proekologicznych polegających m.in. na wprowadzeniu międzyplonów
czy racjonalizacji nawożenia.
|
| Trybuna
Śląska
3 lutego |
"Katowice,
Racibórz: Chmury nad zbiornikiem" |
MOKR |
-
Wojewoda Lechosław Jastrzębski
musi porozumieć się z mieszkańcami gminy Lubomia w sprawie budowy zbiornika
przeciwpowodziowego w Raciborzu. Jeśli się to nie uda, przepadną pieniądze
unijne przeznaczone na te budowę.
-
"Problem dotyczy mieszkańców
dwóch miejscowości : Ligoty Tworkowskiej i Nieboczów. Jeśli dojdzie do
budowy zbiornika 700 osób musi zostać przesiedlonych. Mieszkańcy nie zgadzają
się z rządowym projektem (...) Zbiornik ma kosztować 600 mln złotych. Jeśli
w maju nie wystąpimy do Brukseli o wsparcie, w tym roku żadnej dotacji
nie otrzymamy".
-
"Trzeba pamiętać, że tych pieniędzy
w budżecie państwa nie będzie - zaznaczył Czesław Śleziak, minister środowiska,
który przyjechał na spotkanie u wojewody. - Unia może dofinansować do 70
proc. inwestycji - dodał".
-
"Rozmawiano też o zakładach
chemicznych w Tarnowskich Górach. Jeśli uda się zdobyć pieniądze, to w
2005 roku budowa składowiska odpadów zostanie zakończona. W ubiegłym roku
wykonano prace za 145 mln zł i udało się unieszkodliwić prawie połowę odpadów".
|
| Dziennik
Zachodni
3 lutego |
"Zespół
zamiast zbiornika" |
Aldona
Minorczyk- Cichy |
-
"(...) Pod znakiem zapytania
stanęły dwie związane z ochroną środowiska potężne inwestycja w naszym
regionie: budowa zbiornika przeciwpowodziowego w Raciborzu oraz dokończenie
likwidacji składowiska odpadów niebezpiecznych w Tarnowskich Górach".
-
"Czesław Śleziak podkreśla,
że w tym przypadku najbardziej dramatyczny jest problem uciekającego czasu.
"Podjąłem decyzję o zgłoszeniu wniosku do Komisji Europejskiej o środki
z funduszu spójności na budowę zbiornika Racibórz Dolny i nie chciałbym,
by się okazało, że zostanie on odrzucony, bo nie ma zgody mieszkańców.
Głos tych 700 ludzi musi być wysłuchany do końca, ale decyzję trzeba będzie
w końcu podjąć - mówi Śleziak".
|
|
|
<<
|
 |