Szukaj: 
Biuletyn Informacji Publicznej  English version
8 stycznia 2009, 17:15
:: Aktualności
:: Komunikaty i oświadczenia
:: Przegląd prasy
:: Ważniejsze wydarzenia w resorcie środowiska w kolejnych tygodniach
:: Nowości w serwisie WWW
:: Ministerstwo
:: Materiały informacyjne
:: Prawo
:: Ogłoszenia
:: Katalog odnośników
:: Edukacja
:: Kontakty
:: Ekoserwis-Polskie Radio
:: Strona dla dzieci nowości
:: Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej
:: Parki Narodowe
:: Lasy Państwowe
:: Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
:: Główny Inspektorat Ochrony Środowiska
:: Państwowa Agencja Atomistyki
:: Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej
:: Państwowy Instytut Geologiczny
:: Wyższy Urząd Górniczy

Przegląd prasy

Prasa 31.01.04 - 02.02.04.
 
 

Rzeczpospolita

31 stycznia

"Kalendarz myśliwego" Ż.S.
  • "Minister Środowiska musi zmienić swe rozporządzenie z 10 kwietnia 2001 roku w sprawie ustalenia listy zwierząt łownych oraz określenia okresów polowań (...) Z projektu nowelizacji wynika, że z listy zwierząt łownych skreślona zostanie czapla siwa (...) jest to zgodne z alarmami ornitologów i dyrektywą rady 79/409/EWG"
  • Zmienione będą także okresy polowań na niektóre zwierzęta łowne, m.in. lochy, piżmaki, zające szaraki i dzikie króliki, dzikie gęsi, słonki, lisy, jenoty i norki amerykańskie.
  • Treść projektu konsultują obecnie organizacje reprezentujące rybaków, rolników, przyrodników, a także myśliwych i wędkarzy.
Gazeta Wyborcza

2 lutego

"Zieloni kontra biznes" Konrad Niklewicz
  • "Raport Światowego Funduszu na rzecz Przyrody (WFF) straszy: coraz więcej chemikaliów powszechnie stosowanych przez przemysł można znaleźć w żywych organizmach - w roślinach i ciałach zwierząt, lądowych i morskich"
  • "WFF żąda jak najszybszego uchwalenia przez Parlament Europejski oraz Radę Unii Europejskiej pakietu REACH (...)spowoduje on rewolucje w zasadach rejestrowania i wprowadzania na rynek substancji chemicznych. W ciągu 11 lat powstanie ogólnoeuropejski rejestr substancji wraz z oceną ich działania. Będzie nim rządzić unijna agencja (...) obecnie w Unii obowiązują przepisy z początku lat 80".
  • "Komisja Europejska twierdzi, że koszty wprowadzenia zmodyfikowanego REACH nie będą zbyt duże - 2,3 mld euro dla przemysłu, 2,8-3,6 mld euro dla odbiorców końcowych. Pakiet dyrektyw jest w tej chwili omawiany przez komisję ds. środowiska Parlamentu Europejskiego".
  • "Przedstawiciele polskiego rządu biorą udział w wewnątrzunijnych dyskusjach o pakiecie. Polskiego stanowiska należy spodziewać się pod koniec roku, jednak już teraz niemal przesadzone jest, że Polska będzie się domagała dwóch rzeczy: - jak najdłuższego vacatio legis oraz - dodatkowego okresu przejściowego, być może nawet 10-cioletniego."
  • Mirosław Lewiński, zastępca dyrektora departamentu polityki przemysłowej w Ministerstwie Gospodarki - "Resort dokonał wstępnej analizy kosztów, jakie musiałyby ponieść największe polskie zakłady chemiczne. Wyszło 300-600 tys. euro, przy założeniu, że te badania byłyby robione tylko w Polsce. Przy cenach zachodnioeuropejskich - pięć razy więcej . Kosztów dla pośredników, mniejszych firm nie liczono. Prawdopodobnie 20-30 proc. chemikaliów zniknie z rynku. To uderzy mnie tylko w producentów, ale i użytkowników. Najbardziej pokrzywdzone będą małe i średnie przedsiębiorstwa".
Gazeta Wyborcza "Pakiet antykonkurencyjny"

-wywiad z Herbertem Frankensteinem, prezesem zarządu BASF Polska

Konrad Niklewicz
  • Wywiad z Herbertem Frankensteinem o wprowadzeniu pakietu REACH "Nowe regulacje dla przemysłu chemicznego są absolutnie konieczne - stare są zbyt skomplikowane, nie odpowiadają obecnym potrzebom z zakresu ochrony środowiska (...) Nowa wersja REACH będzie kosztowna. System będzie za bardzo zbiurokratyzowany".
  • "Wpływ REACH na polski przemysł chemiczny będzie ogromny. I negatywny. Małe i średnie firmy nie udźwigną nowych obciążeń. Na szczęście dialog jeszcze trwa. My nie jesteśmy przeciwnikami nowych regulacji, chcemy jedynie, aby uwzględniały potrzeby konkurencyjne europejskiego przemysłu (...) Jestem dobrej myśli". 
Gazeta Wyborcza 

2 lutego

"Ustrzelić jastrzębia w locie"  Małgorzata Kozierawska, Adam .....
  • "To tajemnica poliszynela, że niektórzy myśliwi strzelają zarówno do ptaków krukowatych jak i drapieżnych - mówi myśliwy pragnący zachować anonimowość. Przyrodnicy nie mają wątpliwości - mimo trwającej blisko 30 lat ochrony, ptaki drapieżne są zabijane. Ale z reguły nikt nie ponosi za to kary ( ...) do dziś wielu myśliwych hołduje przekonaniu, że to szkodniki i zabijanie ich jest usprawiedliwione".
  • Dr Andrzej Kepel PTOP SALAMANDRA - "Zabijanie ptaków drapieżnych, celowe płoszenie czy niszczenie gniazd i jaj to wykroczenie, a gdy spowoduje zniszczenie w świecie zwierzęcym w znacznych rozmiarach, może zostać uznane za przestępstwo. W praktyce ukaranie kogokolwiek za takie czyny należy do absolutnych wyjątków. Te sprawy w ogóle nie są przez organa ściągania podejmowane albo są umarzane ze względu na niską szkodliwość społeczną".
  • Marek Matysek, rzecznik Polskiego Związku Łowieckiego - "Ta sprawa to skandal i głupota. Zbadamy ją i jeżeli się potwierdzi, skierujemy sprawę do sadu powszechnego".
Życie Warszawy

2 lutego

"Port martwych ryb" Agnieszka Maćkowiak
  • "Prawdopodobnie ponad 20 ton ryb udusiło się w basenie Płockiej Stoczni Rzecznej Centromost (...) co roku w listopadzie brama portu zostaje zamknięta na zimę, wygląda na to, że tuz przed zamknięciem do basenu wpłynęła duża ławica ryb. Kiedy temperatura spada i gruba warstwa lodu pokryła wodę, uwięzionym rybom zabrakło powietrza (...) teraz w porcie pływają śnięte leszcze i okonie, które stały się łatwym łupem nielegalnego połowu. Na razie nie można jeszcze mówić o klęsce ekologicznej. Niska temperatura zapobiega rozkładaniu się ryb, ale nie wiadomo, ile martwych sztuk leży na dnie portowego basenu. Gdy się ociepli wypłyną i będą się rozkładać".
Przegląd Katowicki

24 stycznia

"Ministerstwo XXI wieku" Czesław Śleziak 
  • Czesław Śleziak, Minister Środowiska - "... w połowie stycznia na stronie internetowej Ministerstwa Środowiska pod adresem www.mos.gov.pl umożliwiliśmy urzędnikom szczebla wojewódzkiego, powiatowego i gminnego, odbywanie szkoleń z zakresu ochrony środowiska za pośrednictwem Internetu. Inicjatywa ta jest o tyle interesująca, że pozwala zaoszczędzić pieniądze z budżetu miasta (...) Urzędnicy wydziałów środowiska mogą pogłębiać swoja wiedzę w domu lub podczas szkolenia przeprowadzonego w Urzędzie. Proponowane szkolenie podzielone jest na lekcje, które w usystematyzowany sposób prezentują zagadnienia związane z tematem szkolenia. Naczelnik wydziału może przeprowadzić test wiedzy, który jest częścią szkolenia".
  • "Korzyści finansowe są ogromne. Koszt przygotowania i opracowania internetowego szkolenia wyniósł 10 tys. złotych (...) dzięki temu, że może ono odbywać się w Urzędzie, unika się kosztów związanych z delegacjami, noclegami, wynagrodzeniem wykładowców, wynajęciem sali, czy wyżywieniem".
  • "Uważam, że inne ministerstwa powinny pójść naszym śladem. Wówczas skala oszczędności byłaby jeszcze większa". 
Trybuna Śląska

26 stycznia

"Internetowa lekcja" MU
  • "Ministerstwo Środowiska jako pierwsze przeszkoli za pomocą Internetu pracowników urzędów wojewódzkich, marszałkowskich, powiatów i gmin z zakresu ochrony środowiska. Resort środowiska przygotowuje w najbliższym czasie kilka szkoleń dla urzędników, wśród nich dotyczące bezpośrednio możliwości pozyskiwania funduszy strukturalnych".
  • "Chcielibyśmy, żeby było ono gotowe na 1 maja 2004 roku, gdyż zależy nam, żeby sposób pozyskiwania funduszy unijnych także w zakresie ochrony środowiska był dobrze znany jak najszerszej grupie osób w dniu naszego przystąpienia do Unii Europejskiej - powiedział dyrektor Biura Kadr i Rozwoju Zawodowego Radosław Fienko. Dyrektor dodał, że resort planuje udostępnienie urzędom, które nie mają dostępu do Internetu przewodników multimedialnych na płytach CD".
Dziennik Zachodni "Wirtualne szkolenia" Grażyna Kuźnik
  • Ministerstwo Środowiska jako pierwsze przeszkoli za pomocą Internetu pracowników urzędów wojewódzkich, marszałkowskich, powiatów i gmin z zakresu ochrony środowiska. 
  • "Duże i bogatsze gminy mają tyle obowiązków, że cenią sobie przede wszystkim oszczędność czasu (...) mniejsze gminy są szczególnie zainteresowane zdobywaniem wiedzy przez Internet z powodów finansowych. (...) dla urzędników jest ważna możliwość wysyłania mailów ze szczegółowymi pytaniami. Resort ochrony środowiska przewidział możliwość kontaktu z uczestnikami szkolenia nie tylko drogą elektroniczną, za pomocą poczty e-mailowej, ale także metoda tradycyjną (telefon, fax, poczta). Żadne pytanie nie pozostanie bez odpowiedzi".
  • "Planowane są kolejne szkolenia, na następujące tematy: "Zintegrowane zapobieganie i ograniczanie zanieczyszczeń (IPPC)", "Opłaty za korzystanie ze środowiska", "Fundusze Unii Europejskiej", "System opłat produktowych i depozytowych".
Trybuna Śląska

28 stycznia

"Oczyszczalnie za unijne fundusze"  
  • "Minister Środowiska zatwierdził dotąd 40 spośród ponad 200 wniosków o dofinansowanie inwestycji ekologicznych z unijnego Funduszu Spójności. Wartość zatwierdzonych wniosków to kilkaset milionów euro. Ok. 90 proc. złożonych wniosków dotyczy inwestycji w zakresie gospodarki wodno-ściekowej (...) obecnie Fundusz Spójności finansuje do 70 proc. inwestycji, ale unijni urzędnicy zastanawiają się nad zmniejszeniem tego pułapu do 50-60 proc. - jak powiedział minister".
  • "Do 2015 roku w Polsce należy wybudować lub zmodernizować ponad 1,2 tys. oczyszczalni ścieków oraz wybudować 1,2 tys. km kanalizacji. Kilka tygodni temu rząd przyjął krajowy program oczyszczania ścieków, który - jak powiedział Śleziak - można będzie jeszcze rozszerzyć..."
  • "Śleziak poinformował, że wśród zatwierdzonych już w jego resorcie projektów jest jeden pilotażowy, dot. budowy zbiornika przeciwpowodziowego Racibórz Dolny, którego koszty szacowane są na ok. 450 mln zł (...) dotychczas Fundusz Spójności nie dofinansowywał inwestycji przeciwpowodziowych".1
  • "Do końca 2006 roku z Funduszu Spójności Polska może otrzymać 1,860 mld euro dofinansowania, a licząc także środki na ekologię z funduszy strukturalnych, kwota ta może wzrosnąć do 2,3-2,5 mld euro - powiedział Minister Środowiska".
Trybuna Śląska

26 stycznia

"Ekolaury Polskiej Izby Ekologii" MU
  • "Dziś zbierze się po raz pierwszy Kapituła konkursu o Ekolaury Polskiej Izby Ekologii (...) celem konkursu jest promowanie podmiotów przyczyniających się do znacznej poprawy stanu środowiska naturalnego - informuje sekretarz Kapituły, prezes Zarządu Polskiej Izby Ekologii".
  • "Zainteresowanie konkursem z roku na rok rośnie. W ubiegłym roku nagrody trafiły do firm mających swe siedziby praktycznie we wszystkich zakątkach Polski (...) konkurs odbywa się pod patronatem Ministra Środowiska Czesława Śleziaka i przewodniczącego senackiej komisji ochrony środowiska Adama Graczyńskiego".
Las Polski

Luty 2004

"Wybadać - do ostatniej sztuki" Dariusz Gizak
  • "Badacze z ZSB PAN w Białowieży popełnili już prawie wszystkie grzechy, jakie się dało -stosowanie do odłowu rysi i wilków urządzeń, których nawet posiadanie jest w Polsce zabronione, chodzi o potrzaski i wnyki ( dochodziło nawet do tak bulwersujących zdarzeń, kiedy strażnik złapał się w potrzask i udało mu się uwolnić tylko dlatego, że był z kolegą, a także do zdarzenia, w którym dziecko leśnika złapało się we wnyk (...) Naukowcom zdarzało się też wchodzić na tereny nie objęte zezwoleniem bez uzgadniania czy informowania kogokolwiek (...) W odłowach drapieżników, a więc w penetracji terenów ściśle chronionych, brały udział całe rzesze niefachowców, w tym turystów zagranicznych, którzy za możliwość oglądania takich odłowów płacili w dolarach".
  • "Zwierzyna jest płoszona, tropiona i przeganiana z naturalnych ostoi, a drapieżniki odganiane są od zdobyczy. Potem schwytane zwierze narażone jest na niewyobrażalny stres. Ponieważ zarówno potrzaski jak i wnyki chwytają za nogi, dochodzi do naciągnięcia, a nawet zerwania ścięgien, urazów stawów i połamania zębów gryzących metal albo obdarcia ze skóry nawet na całej kończynie ( u drapieżnika takiego jak ryś czy wilk każde uszkodzenie łap czy zmysłów ogranicza zdolności łowieckie i oznacza po prostu śmierć głodową".
  • "O tych wszystkich nieprawidłowościach władze Ministerstwa Środowiska dokładnie wiedziały (...) niestety, wszystkie te wydarzenia pozostały bez wpływu na decyzje Ministerstwa Środowiska, które to wydało zgodę na prowadzenie takich badań w kolejnych latach (zezwolenie to ważne jest do 31 marca 2006 roku i podpisała je prof. Ewa Symonides, Główny Konserwator Przyrody".

 

<<
:: Drukuj stronę ::
Ostatnia modyfikacja strony: 04.02.2004 r., 13:33.  
© 1997-2008 Ministerstwo Środowiska  
e-mail: info@mos.gov.pl, tel. +48 (22) 57 92 900