 |

 |
 |
|
Przegląd
prasy
Prasa
31.01.04 - 02.02.04.
| Rzeczpospolita
31 stycznia |
"Kalendarz
myśliwego" |
Ż.S. |
-
"Minister Środowiska musi zmienić
swe rozporządzenie z 10 kwietnia 2001 roku w sprawie ustalenia listy zwierząt
łownych oraz określenia okresów polowań (...) Z projektu nowelizacji wynika,
że z listy zwierząt łownych skreślona zostanie czapla siwa (...) jest to
zgodne z alarmami ornitologów i dyrektywą rady 79/409/EWG"
-
Zmienione będą także okresy
polowań na niektóre zwierzęta łowne, m.in. lochy, piżmaki, zające szaraki
i dzikie króliki, dzikie gęsi, słonki, lisy, jenoty i norki amerykańskie.
-
Treść projektu konsultują obecnie
organizacje reprezentujące rybaków, rolników, przyrodników, a także myśliwych
i wędkarzy.
|
| Gazeta
Wyborcza
2 lutego |
"Zieloni
kontra biznes" |
Konrad
Niklewicz |
-
"Raport Światowego Funduszu
na rzecz Przyrody (WFF) straszy: coraz więcej chemikaliów powszechnie stosowanych
przez przemysł można znaleźć w żywych organizmach - w roślinach i ciałach
zwierząt, lądowych i morskich"
-
"WFF żąda jak najszybszego uchwalenia
przez Parlament Europejski oraz Radę Unii Europejskiej pakietu REACH (...)spowoduje
on rewolucje w zasadach rejestrowania i wprowadzania na rynek substancji
chemicznych. W ciągu 11 lat powstanie ogólnoeuropejski rejestr substancji
wraz z oceną ich działania. Będzie nim rządzić unijna agencja (...) obecnie
w Unii obowiązują przepisy z początku lat 80".
-
"Komisja Europejska twierdzi,
że koszty wprowadzenia zmodyfikowanego REACH nie będą zbyt duże - 2,3 mld
euro dla przemysłu, 2,8-3,6 mld euro dla odbiorców końcowych. Pakiet dyrektyw
jest w tej chwili omawiany przez komisję ds. środowiska Parlamentu Europejskiego".
-
"Przedstawiciele polskiego rządu
biorą udział w wewnątrzunijnych dyskusjach o pakiecie. Polskiego stanowiska
należy spodziewać się pod koniec roku, jednak już teraz niemal przesadzone
jest, że Polska będzie się domagała dwóch rzeczy: - jak najdłuższego vacatio
legis oraz - dodatkowego okresu przejściowego, być może nawet 10-cioletniego."
-
Mirosław Lewiński, zastępca
dyrektora departamentu polityki przemysłowej w Ministerstwie Gospodarki
- "Resort dokonał wstępnej analizy kosztów, jakie musiałyby ponieść największe
polskie zakłady chemiczne. Wyszło 300-600 tys. euro, przy założeniu, że
te badania byłyby robione tylko w Polsce. Przy cenach zachodnioeuropejskich
- pięć razy więcej . Kosztów dla pośredników, mniejszych firm nie liczono.
Prawdopodobnie 20-30 proc. chemikaliów zniknie z rynku. To uderzy mnie
tylko w producentów, ale i użytkowników. Najbardziej pokrzywdzone będą
małe i średnie przedsiębiorstwa".
|
| Gazeta
Wyborcza |
"Pakiet
antykonkurencyjny"
-wywiad z Herbertem Frankensteinem,
prezesem zarządu BASF Polska |
Konrad
Niklewicz |
-
Wywiad z Herbertem Frankensteinem
o wprowadzeniu pakietu REACH "Nowe regulacje dla przemysłu chemicznego
są absolutnie konieczne - stare są zbyt skomplikowane, nie odpowiadają
obecnym potrzebom z zakresu ochrony środowiska (...) Nowa wersja REACH
będzie kosztowna. System będzie za bardzo zbiurokratyzowany".
-
"Wpływ REACH na polski przemysł
chemiczny będzie ogromny. I negatywny. Małe i średnie firmy nie udźwigną
nowych obciążeń. Na szczęście dialog jeszcze trwa. My nie jesteśmy przeciwnikami
nowych regulacji, chcemy jedynie, aby uwzględniały potrzeby konkurencyjne
europejskiego przemysłu (...) Jestem dobrej myśli".
|
| Gazeta
Wyborcza
2 lutego |
"Ustrzelić
jastrzębia w locie" |
Małgorzata
Kozierawska, Adam ..... |
-
"To tajemnica poliszynela, że
niektórzy myśliwi strzelają zarówno do ptaków krukowatych jak i drapieżnych
- mówi myśliwy pragnący zachować anonimowość. Przyrodnicy nie mają wątpliwości
- mimo trwającej blisko 30 lat ochrony, ptaki drapieżne są zabijane. Ale
z reguły nikt nie ponosi za to kary ( ...) do dziś wielu myśliwych hołduje
przekonaniu, że to szkodniki i zabijanie ich jest usprawiedliwione".
-
Dr Andrzej Kepel PTOP SALAMANDRA
- "Zabijanie ptaków drapieżnych, celowe płoszenie czy niszczenie gniazd
i jaj to wykroczenie, a gdy spowoduje zniszczenie w świecie zwierzęcym
w znacznych rozmiarach, może zostać uznane za przestępstwo. W praktyce
ukaranie kogokolwiek za takie czyny należy do absolutnych wyjątków. Te
sprawy w ogóle nie są przez organa ściągania podejmowane albo są umarzane
ze względu na niską szkodliwość społeczną".
-
Marek Matysek, rzecznik Polskiego
Związku Łowieckiego - "Ta sprawa to skandal i głupota. Zbadamy ją i jeżeli
się potwierdzi, skierujemy sprawę do sadu powszechnego".
|
| Życie
Warszawy
2 lutego |
"Port
martwych ryb" |
Agnieszka
Maćkowiak |
-
"Prawdopodobnie ponad 20 ton
ryb udusiło się w basenie Płockiej Stoczni Rzecznej Centromost (...) co
roku w listopadzie brama portu zostaje zamknięta na zimę, wygląda na to,
że tuz przed zamknięciem do basenu wpłynęła duża ławica ryb. Kiedy temperatura
spada i gruba warstwa lodu pokryła wodę, uwięzionym rybom zabrakło powietrza
(...) teraz w porcie pływają śnięte leszcze i okonie, które stały się łatwym
łupem nielegalnego połowu. Na razie nie można jeszcze mówić o klęsce ekologicznej.
Niska temperatura zapobiega rozkładaniu się ryb, ale nie wiadomo, ile martwych
sztuk leży na dnie portowego basenu. Gdy się ociepli wypłyną i będą się
rozkładać".
|
| Przegląd
Katowicki
24 stycznia |
"Ministerstwo
XXI wieku" |
Czesław
Śleziak |
-
Czesław Śleziak, Minister Środowiska
- "... w połowie stycznia na stronie internetowej Ministerstwa Środowiska
pod adresem www.mos.gov.pl umożliwiliśmy
urzędnikom szczebla wojewódzkiego, powiatowego i gminnego, odbywanie szkoleń
z zakresu ochrony środowiska za pośrednictwem Internetu. Inicjatywa ta
jest o tyle interesująca, że pozwala zaoszczędzić pieniądze z budżetu miasta
(...) Urzędnicy wydziałów środowiska mogą pogłębiać swoja wiedzę w domu
lub podczas szkolenia przeprowadzonego w Urzędzie. Proponowane szkolenie
podzielone jest na lekcje, które w usystematyzowany sposób prezentują zagadnienia
związane z tematem szkolenia. Naczelnik wydziału może przeprowadzić test
wiedzy, który jest częścią szkolenia".
-
"Korzyści finansowe są ogromne.
Koszt przygotowania i opracowania internetowego szkolenia wyniósł 10 tys.
złotych (...) dzięki temu, że może ono odbywać się w Urzędzie, unika się
kosztów związanych z delegacjami, noclegami, wynagrodzeniem wykładowców,
wynajęciem sali, czy wyżywieniem".
-
"Uważam, że inne ministerstwa
powinny pójść naszym śladem. Wówczas skala oszczędności byłaby jeszcze
większa".
|
| Trybuna
Śląska
26 stycznia |
"Internetowa
lekcja" |
MU |
-
"Ministerstwo Środowiska jako
pierwsze przeszkoli za pomocą Internetu pracowników urzędów wojewódzkich,
marszałkowskich, powiatów i gmin z zakresu ochrony środowiska. Resort środowiska
przygotowuje w najbliższym czasie kilka szkoleń dla urzędników, wśród nich
dotyczące bezpośrednio możliwości pozyskiwania funduszy strukturalnych".
-
"Chcielibyśmy, żeby było ono
gotowe na 1 maja 2004 roku, gdyż zależy nam, żeby sposób pozyskiwania funduszy
unijnych także w zakresie ochrony środowiska był dobrze znany jak najszerszej
grupie osób w dniu naszego przystąpienia do Unii Europejskiej - powiedział
dyrektor Biura Kadr i Rozwoju Zawodowego Radosław Fienko. Dyrektor dodał,
że resort planuje udostępnienie urzędom, które nie mają dostępu do Internetu
przewodników multimedialnych na płytach CD".
|
| Dziennik
Zachodni |
"Wirtualne
szkolenia" |
Grażyna
Kuźnik |
-
Ministerstwo Środowiska jako
pierwsze przeszkoli za pomocą Internetu pracowników urzędów wojewódzkich,
marszałkowskich, powiatów i gmin z zakresu ochrony środowiska.
-
"Duże i bogatsze gminy mają
tyle obowiązków, że cenią sobie przede wszystkim oszczędność czasu (...)
mniejsze gminy są szczególnie zainteresowane zdobywaniem wiedzy przez Internet
z powodów finansowych. (...) dla urzędników jest ważna możliwość wysyłania
mailów ze szczegółowymi pytaniami. Resort ochrony środowiska przewidział
możliwość kontaktu z uczestnikami szkolenia nie tylko drogą elektroniczną,
za pomocą poczty e-mailowej, ale także metoda tradycyjną (telefon, fax,
poczta). Żadne pytanie nie pozostanie bez odpowiedzi".
-
"Planowane są kolejne szkolenia,
na następujące tematy: "Zintegrowane zapobieganie i ograniczanie zanieczyszczeń
(IPPC)", "Opłaty za korzystanie ze środowiska", "Fundusze Unii Europejskiej",
"System opłat produktowych i depozytowych".
|
| Trybuna
Śląska
28 stycznia |
"Oczyszczalnie
za unijne fundusze" |
|
-
"Minister Środowiska zatwierdził
dotąd 40 spośród ponad 200 wniosków o dofinansowanie inwestycji ekologicznych
z unijnego Funduszu Spójności. Wartość zatwierdzonych wniosków to kilkaset
milionów euro. Ok. 90 proc. złożonych wniosków dotyczy inwestycji w zakresie
gospodarki wodno-ściekowej (...) obecnie Fundusz Spójności finansuje do
70 proc. inwestycji, ale unijni urzędnicy zastanawiają się nad zmniejszeniem
tego pułapu do 50-60 proc. - jak powiedział minister".
-
"Do 2015 roku w Polsce należy
wybudować lub zmodernizować ponad 1,2 tys. oczyszczalni ścieków oraz wybudować
1,2 tys. km kanalizacji. Kilka tygodni temu rząd przyjął krajowy program
oczyszczania ścieków, który - jak powiedział Śleziak - można będzie jeszcze
rozszerzyć..."
-
"Śleziak poinformował, że wśród
zatwierdzonych już w jego resorcie projektów jest jeden pilotażowy, dot.
budowy zbiornika przeciwpowodziowego Racibórz Dolny, którego koszty szacowane
są na ok. 450 mln zł (...) dotychczas Fundusz Spójności nie dofinansowywał
inwestycji przeciwpowodziowych".1
-
"Do końca 2006 roku z Funduszu
Spójności Polska może otrzymać 1,860 mld euro dofinansowania, a licząc
także środki na ekologię z funduszy strukturalnych, kwota ta może wzrosnąć
do 2,3-2,5 mld euro - powiedział Minister Środowiska".
|
| Trybuna
Śląska
26 stycznia |
"Ekolaury
Polskiej Izby Ekologii" |
MU |
-
"Dziś zbierze się po raz pierwszy
Kapituła konkursu o Ekolaury Polskiej Izby Ekologii (...) celem konkursu
jest promowanie podmiotów przyczyniających się do znacznej poprawy stanu
środowiska naturalnego - informuje sekretarz Kapituły, prezes Zarządu Polskiej
Izby Ekologii".
-
"Zainteresowanie konkursem z
roku na rok rośnie. W ubiegłym roku nagrody trafiły do firm mających swe
siedziby praktycznie we wszystkich zakątkach Polski (...) konkurs odbywa
się pod patronatem Ministra Środowiska Czesława Śleziaka i przewodniczącego
senackiej komisji ochrony środowiska Adama Graczyńskiego".
|
| Las
Polski
Luty 2004 |
"Wybadać
- do ostatniej sztuki" |
Dariusz
Gizak |
-
"Badacze z ZSB PAN w Białowieży
popełnili już prawie wszystkie grzechy, jakie się dało -stosowanie do odłowu
rysi i wilków urządzeń, których nawet posiadanie jest w Polsce zabronione,
chodzi o potrzaski i wnyki ( dochodziło nawet do tak bulwersujących zdarzeń,
kiedy strażnik złapał się w potrzask i udało mu się uwolnić tylko dlatego,
że był z kolegą, a także do zdarzenia, w którym dziecko leśnika złapało
się we wnyk (...) Naukowcom zdarzało się też wchodzić na tereny nie objęte
zezwoleniem bez uzgadniania czy informowania kogokolwiek (...) W odłowach
drapieżników, a więc w penetracji terenów ściśle chronionych, brały udział
całe rzesze niefachowców, w tym turystów zagranicznych, którzy za możliwość
oglądania takich odłowów płacili w dolarach".
-
"Zwierzyna jest płoszona, tropiona
i przeganiana z naturalnych ostoi, a drapieżniki odganiane są od zdobyczy.
Potem schwytane zwierze narażone jest na niewyobrażalny stres. Ponieważ
zarówno potrzaski jak i wnyki chwytają za nogi, dochodzi do naciągnięcia,
a nawet zerwania ścięgien, urazów stawów i połamania zębów gryzących metal
albo obdarcia ze skóry nawet na całej kończynie ( u drapieżnika takiego
jak ryś czy wilk każde uszkodzenie łap czy zmysłów ogranicza zdolności
łowieckie i oznacza po prostu śmierć głodową".
-
"O tych wszystkich nieprawidłowościach
władze Ministerstwa Środowiska dokładnie wiedziały (...) niestety, wszystkie
te wydarzenia pozostały bez wpływu na decyzje Ministerstwa Środowiska,
które to wydało zgodę na prowadzenie takich badań w kolejnych latach (zezwolenie
to ważne jest do 31 marca 2006 roku i podpisała je prof. Ewa Symonides,
Główny Konserwator Przyrody".
|
|
|
<<
|
 |