 |

 |
 |
|
Przegląd
prasy
Prasa
09.04.2004
| Gazeta
Prawna
9 kwietnia |
"Sprawdź,
czy będziesz w sieci" |
Michał
Kosiarski |
-
"...Resort środowiska przygotował
wstępną listę obszarów, głównie dolin rzek, terenów górskich i leśnych,
gdzie ochronie będą podlegały siedliska ptaków oraz wybrane gatunki roślin
i zwierząt. Za ograniczenie niektórych rodzajów działalności na tych terenach
można będzie dostać rekompensaty.Na proponowanej liście (którą można znaleźć
wraz z mapami na stronie Ministerstwa Środowiska - www.mos.gov.pl) znajdują
się rozrzucone po całym kraju 184 obszary o łącznej powierzchni 1171,6
tys. ha, co stanowi ok. 3,7 proc. powierzchni kraju. Są to najczęściej
doliny rzek, okolice jezior, lasy, tereny górskie itp. Nie będzie zakazu
prowadzenia przedsięwzięć gospodarczych na tych terenach, lecz określono
stosowne procedury postępowania w przypadku, gdy mogą one w istotny sposób
oddziaływać na chronione siedliska lub gatunki. (...) Ministerstwo szacuje,
że koszt wszystkich działań ochronnych (ochrony czynnej, zakupu niezbędnych
maszyn i urządzeń, opracowań przyrodniczych i kosztów administracyjnych)
wyniesie w ciągu następnych pięciu lat średnio ok. 245,5 mln zł rocznie
(w tym 90 mln zł na rekompensaty). Resort ocenia jednak, że nawet do 80
proc. tych kosztów będzie pochodzić z unijnego dofinansowania, a reszta
z polskich środków publicznych".
|
| Gazeta
Prawna
9 kwietnia |
"Rekultywacja
na różne sposoby" |
Marta
Pionkowska |
-
"Szkody górnicze i geologiczne
nie należą do rzadkich, ale sprawy związane z ich naprawieniem przeważnie
kończą się w sądzie. W takich przypadkach sąd orzeka o ich naprawieniu
w drodze rekultywacji, nie określa natomiast sposobu naprawienia".
|
| Rzeczpospolita
9 kwietnia |
"Lody
puszczają" |
Piotr
Kościelniak |
-
"Jeszcze w tym stuleciu zacznie
topić się czasza lodowca na Grenlandii - uważają naukowcy. Chociaż cały
proces może zająć nawet tysiąc lat, efekt będzie katastrofalny - wody oceanów
podniosą się o około siedem metrów, zalewając gęsto zaludnione wybrzeża
i zatapiając całe wyspy. - Wszystkie obszary położone na wysokości
mniejszej niż siedem metrów nad poziomem morza zostaną zalane - twierdzi
Jonathan Gregory, klimatolog z University of Reading. Wraz z Phillippe
Huybrechts z brukselskiego Free University, jest autorem artykułu w najnowszym
wydaniu magazynu "Nature", ostrzegającego przed skutkami zaniedbań w dziedzinie
ochrony środowiska".
-
" - Lodowce Grenlandii znikną
całkowicie z powodu zmian klimatycznych wywołanych przez człowieka, o ile
nie zostaną wdrożone bardziej radykalne przepisy regulujące emisję dwutlenku
węgla - twierdzą autorzy artykułu w "Nature". Ich zdaniem, szansą na
uniknięcie katastrofy jest wdrożenie postanowień protokołu z Kioto, zakładających
redukcję emisji gazów cieplarnianych - w tym dwutlenku węgla. Aby jego
postanowienia weszły w życie, potrzebna jest jednak ratyfikacja m.in. przez
Rosję. Największy światowy truciciel - Stany Zjednoczone - wykluczyły włączenie
się do programu redukcji emisji zanieczyszczeń".
|
| Życie
Warszawy
9 kwietnia |
"Amazonce
na ratunek" |
Magdalena
Górska |
-
"Zatrzymać wycinkę amazońskiej
dżungli! - alarmują brazylijscy ekologowie w najnowszym raporcie. Zniszczenie
płuc Ziemi dramatycznie zmieni klimat i zabije setki rzadkich gatunków
zwierząt.
Światowy popyt na bydło
i soję sprawił, że amazońska dżungla niknie w tempie ponad 20 tys. km kw.
rocznie. Największy las świata, który produkuje niezbędny do życia tlen,
bezpowrotnie pada pod naporem buldożerów (...) Brazylijska minister środowiska
Marina da Silva zapewnia, że pohamowano tempo wycinki. Choć przyznaje,
że 23 tys. km kw. rocznie to zbyt wysokie tempo wycinki pod uprawy. Prezydent
Luiz Inacio Lula da Silva, ostro krytykowany za bierność w sprawie Amazonii,
ujawnił ostatnio plany powstrzymania jej niszczenia".
|
| Życie
Warszawy
9 kwietnia |
"Dręczą
misia |
Katarzyna
Jaroszyńska |
-
"Niedźwiedź od kilku miesięcy
siedzi w małej klatce. Posesja z klatką jest nieogrodzona. Wejść tam może
każdy. Właściciel zwierzęcia nie poczuwa się do winy. Niedźwiedź jest własnością
rosyjskiego tresera cyrkowego. Ten jednak zamiast się nim opiekować, wyjechał
dwa miesiące temu w trasę. Zwierzaka zostawił w ciasnej klatce w Szymanówku
niedaleko Leszna, o opiekę nad nim poprosił znajomych (...)
Niedźwiedź resztę życia
spędzi najprawdopodobniej w ośrodku Magdaleny Szwarc. Mieszka już tam kilka
misiów. Mają odpowiednie warunki, a więc duże wybiegi i ciepłe gawry, w
których mogą spędzić zimę. Niestety, właściciel zwierzaka stara się to
utrudnić. Jego zdaniem misiowi byłoby tam jeszcze gorzej niż w klatce".
|
|
|
<<
|
 |