 |

 |
 |
|
Przegląd
prasy
Prasa
30.01.2003
-
Trybuna, M. Wełyczko,
"Odrzańska polka": Autor artykułu podkreśla, że francuski koncern Citroen
Peugeot zdecydował się na wybudowanie fabryki samochodów na Słowacji
mi. n. ze względu na możliwość transportu rzecznego (Dunaj). Zauważa, że
również Niemcy doceniają znaczenie transportu rzecznego i rzeczno-morskiego,
pracując nad Narodowym Programem Odrzańskim. Tymczasem, według Macieja
Wełyczko, polski Program dla Odry "znalazł się w nie lada opałach". Główne
zarzuty:
-
Chaos kompetencyjny: żegluga
rzeczna podlega Ministerstwu Środowiska, transport lądowy, żegluga
morska i mosty Ministerstwu Infrastruktury, natomiast wały rzeczne, poldery
i znaczna część infrastruktury hydrologicznej są w kompetencjach Ministerstwa
Rolnictwa. W program zaangażowane są również samorządy i pełnomocnik rządu
ds. Programu Odra 2006.
-
Resorty przerzucają odpowiedzialność
na pełnomocnika rządu.
-
Komisja Europejska negatywnie
ocenia Program Operacyjny "Ochrona Środowiska i Gospodarka Wodna" przygotowany
przez MŚ: Główne zarzuty to; brak priorytetów; program Odra 2006 nie został
umieszczony w programie operacyjnym jako odrębna całość; nadmierne skupienie
uwagi na budowie zapór wodnych.
-
Program opracowany przez MŚ
spadł z listy tematów negocjowanych z KE, brakuje go również w innych programach
związanych z żeglugą śródlądową, przygotowanych przez inne ministerstwa.
-
Małe zainteresowanie programem
wśród parlamentarzystów.
Autor twierdzi, że zaniechania
odrzańskie grożą poważnymi konsekwencjami: powodzią, utraconymi inwestycjami,
upadkiem polskiej żeglugi śródlądowej.
Na zarzuty odpowiada Teresa
Dorowska-Świątek, główny specjalista w Departamencie Zasobów Wodnych MŚ:
w realizacji ustawy Program Odra 2006 resort ma około 40 zadań; dobrze
układa się współpraca z pełnomocnikiem; program jest realizowany. Podsumowując
- nie ma obaw, że przepadną unijne pieniądze.
-
29.01. - Gazeta Wyborcza,
"Minister jak skąpa gospodyni" - prof. E. Chojna-Duch ujawnia pomysły uzdrowienia
finansów publicznych. Jednym z nich jest przebudowa modelu ochrony środowiska
- zlikwidowanie gminnych i powiatowych funduszy ochrony środowiska i przekazanie
pieniędzy, którymi dysponowały jednej instytucji. Doradca wicepremiera
Kołodki twierdzi również, że Ministerstwo Środowiska nie wygospodarowało
pieniędzy na "wsad" do funduszy strukturalnych.
-
Rzeczpospolita, Z. Lentowicz,
"Kiedy znikną wraki": Autor przytacza opinię Enrico Pavoniego, prezesa
"Fiat Polska", a zarazem szefa Konfederacji Producentów Samochodowych,
który obawia się, że opłata produkcyjna okaże się nowym podatkiem. Pavoni
uważa, że opłata byłaby do przyjęcia jedynie jako sankcja w sytuacji, gdy
producent nie postara się o stworzenie systemu utylizacji wraków samochodowych.
Z drugiej strony, właściciele warsztatów demontażu, twierdzą, że recykling
może być opłacalny jedynie wtedy, gdy zużyte auta będą przekazywane bezpłatnie
stacji, które spełniają surowe wymagania ochrony środowiska. W imieniu
Ministerstwa Środowiska wypowiedział się Marek Sobiecki - dyrektor departamentu
polityki ekologicznej. Jest on zdania, że stworzenie systemu recyklingu
aut spoczywa głównie na producentach i importerach. Opłata produktowa byłaby
egzekwowana jednak wyłącznie wtedy, gdy producent lub importer nie zawarłby
umowy z siecią warsztatów demontujacych wraki. Dyrektor Sobiecki dodał
również, ze rząd dąży do stworzenia mechanizmu wyrównywania strat stacjom
odzysku, które spełnią dyrektywy europejskie, a nie będą w stanie wyjść
na swoje.
-
Gazeta Wyborcza, T. Patora,
M. Stelmasiak,"Fundusz na straty": Łódzka prokuratura postawiła zarzut
spowodowania kolosalnych strat szefom i członkom rady nadzorczej Wojewódzkiego
Funduszu Ochrony Środowiska. Siedemnastym podejrzanym może być senator
SLD - Jerzy Pieniązek.
|
<<
|
 |