Rzecznik Prasowy
Przegląd prasy
-
Bogaci powtarzają, że będą przekazywać
0,7 proc. rocznego PKB biednym. Biedni obiecują, że będą lepiej wykorzystywać
pomoc bogatych. Ale na dobrą sprawę nikt nie wie, jakie będą ustalenia
johannesburskiego szczytu informują: Gazeta Wyborcza, "Przez
ucho igielne", Maciej Kuźmicz, Piotr Kossobudzki; Życie Warszawy,
"Niech bogaty biednemu płaci", Henryk Wąszyński, AP, REUTERS; Trybuna,
"Na ratunek planecie", Roman Gutkowski, Sylwester Szafarz z Johannesburga.
-
Unia Europejska zamierza zreformować,
a może nawet znieść system dopłat dla rolnictwa krajów członkowskich. -
Uznajemy znaczenie rolnictwa dla państw rozwijających się i mamy świadomość,
że aby je wspierać, nie wystarczą redukcje ceł - powiedział wczoraj na
Szczycie Ziemi w Johannesburgu przewodniczący Komisji Europejskiej Romano
Prodi informuje Rzeczpospolita w artykule Jakuba Kowalskiego pt.
"Trybuna dla tysięcy".
-
Kasztanowcom w Polsce zagrażają
owady z południa Europy. Niszczą liście, hamują procesy fizjologiczne w
drzewach. Najgorsze jest jednak to, że walka ze szkodnikami jest bardzo
utrudniona, a często niemożliwa donosi Rzeczpospolita w artykule
Piotra Kościelniaka pt. "Czy w Polsce zakwitną kasztany".
-
Pod torem kolejowym w Bobrku,
dzielnicy Bytomia, "hołota" wykopała kilkumetrowy tajny tunel. "Hołota"
to drobni zbieracze węgla, którzy między torami wygrzebują to, czego nie
zebrały zorganizowane grupy złodziei pisze Gazeta Wyborcza w artykule
Witolda Gałązki, Piotra Purzyńskiego i Sławomira Starzyńskiego pt. "To
bieda wygania na tory".
-
Utworzenie specjalnego funduszu,
który gromadziłby środki na pomoc dla ofiar powodzi, zaproponował we Wrocławiu
marszałek Sejmu Marek Borowski informuje Gazeta Wyborcza ("Powódź
na Dolnym Śląsku", SOL).
-
Na prawie 200 tys. zł oszacował
Urząd Wojewódzki we Wrocławiu straty, jakie wyrządziły ulewne deszcze na
Dolnym Śląsku informuje Prawo i Gospodarka ("200 tys. zł strat
z powodu deszczu").
-
Na Podlasiu znów panuje susza.
Rolnicy boją się, że zabraknie im na zimę pasz, gdyż schną pastwiska i
kukurydza. W lasach wilgotność ściółki jest niebezpiecznie niska, co grozi
wielkimi pożarami. Usychają też miejskie parki i przydrożne drzewa. Przedstawiciele
Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego mówią tymczasem, że rolnicy nie mają co
liczyć na ogłoszenie na tym terenie stanu klęski żywiołowej informuje Nasz
Dziennik w artykule Adama Białousa pt. "Susza się pogłębia".
|