Rzecznik Prasowy
Przegląd prasy


Prasa - 03.09.2002 r.
  • Bogaci powtarzają, że będą przekazywać 0,7 proc. rocznego PKB biednym. Biedni obiecują, że będą lepiej wykorzystywać pomoc bogatych. Ale na dobrą sprawę nikt nie wie, jakie będą ustalenia johannesburskiego szczytu informują: Gazeta Wyborcza, "Przez ucho igielne", Maciej Kuźmicz, Piotr Kossobudzki; Życie Warszawy, "Niech bogaty biednemu płaci", Henryk Wąszyński, AP, REUTERS; Trybuna, "Na ratunek planecie", Roman Gutkowski, Sylwester Szafarz z Johannesburga.
  • Unia Europejska zamierza zreformować, a może nawet znieść system dopłat dla rolnictwa krajów członkowskich. - Uznajemy znaczenie rolnictwa dla państw rozwijających się i mamy świadomość, że aby je wspierać, nie wystarczą redukcje ceł - powiedział wczoraj na Szczycie Ziemi w Johannesburgu przewodniczący Komisji Europejskiej Romano Prodi informuje Rzeczpospolita w artykule Jakuba Kowalskiego pt. "Trybuna dla tysięcy".
  • Kasztanowcom w Polsce zagrażają owady z południa Europy. Niszczą liście, hamują procesy fizjologiczne w drzewach. Najgorsze jest jednak to, że walka ze szkodnikami jest bardzo utrudniona, a często niemożliwa donosi Rzeczpospolita w artykule Piotra Kościelniaka pt. "Czy w Polsce zakwitną kasztany".
  • Pod torem kolejowym w Bobrku, dzielnicy Bytomia, "hołota" wykopała kilkumetrowy tajny tunel. "Hołota" to drobni zbieracze węgla, którzy między torami wygrzebują to, czego nie zebrały zorganizowane grupy złodziei pisze Gazeta Wyborcza w artykule Witolda Gałązki, Piotra Purzyńskiego i Sławomira Starzyńskiego pt. "To bieda wygania na tory".
  • Utworzenie specjalnego funduszu, który gromadziłby środki na pomoc dla ofiar powodzi, zaproponował we Wrocławiu marszałek Sejmu Marek Borowski informuje Gazeta Wyborcza ("Powódź na Dolnym Śląsku", SOL).
  • Na prawie 200 tys. zł oszacował Urząd Wojewódzki we Wrocławiu straty, jakie wyrządziły ulewne deszcze na Dolnym Śląsku informuje Prawo i Gospodarka ("200 tys. zł strat z powodu deszczu").
  • Na Podlasiu znów panuje susza. Rolnicy boją się, że zabraknie im na zimę pasz, gdyż schną pastwiska i kukurydza. W lasach wilgotność ściółki jest niebezpiecznie niska, co grozi wielkimi pożarami. Usychają też miejskie parki i przydrożne drzewa. Przedstawiciele Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego mówią tymczasem, że rolnicy nie mają co liczyć na ogłoszenie na tym terenie stanu klęski żywiołowej informuje Nasz Dziennik w artykule Adama Białousa pt. "Susza się pogłębia".